Gwiazdy 6-letni syn aktorki Stelli Baranovsky, która zmarła na raka, została ze swoją babcią: jej ojciec, dziennikarz Maxim Kotin, odmówił chłopcu

14 października minęło 40 dni od śmierci początkującej aktorki Stelli Baranovsky, która przez wiele lat cierpiała na białaczkę i plotki, co odrzucili jej przeciwnicy. Przypomnijmy sobie, do ostatniego dnia, że ​​nie wierzyli Baranowskiej: w opinii wielu 30-letnia kobieta nie była chora i wydała pieniądze zebrane na leczenie luksusowych przedmiotów.

Post „Memorial” opublikowany w jej „Instagram” prezenterce telewizyjnej i dziewczynie Stelli Anfisa Czechow:

Anfisa Czechow:

- Nadal pamiętam każdy dzień spędzony razem! Nadal dzielę się z tobą swoimi przemyśleniami, ale nie głośno! Nadal trudno jest pogodzić się z niesprawiedliwością twojego odejścia. Dla mnie wciąż żyjesz, kochanie! Słyszę twój głos w mojej głowie, trzymam cię w sercu.

Opowiedziała też o losie 6-letniej Dani Stelli, żałobnego syna. Według prezentera telewizyjnego dziecko mieszka ze swoją babcią, matką Baranowskiego. W pierwszych dniach po śmierci materiału Dane nie powiedziano, co się stało. Mały chłopiec mieszkał w zaciszu swojej matki: najpierw z gospodarza telewizyjnego Ecaterine Gordon, a potem mieszkał w dziewczynach Zary. Następnie Poddigi Stella nawet o tym myślał, aby dać strażnikowi pudełko, ale babcia Dani pozostała głównym pretendentem do opieki.

Według Kati Gordon, Stella nie chciała, żeby jej syn mieszkał ze swoją babcią - relacje Baranowskiej z matką były trudne. Dlatego przyjaciele zmarłej kobiety próbowali dotrzeć do ojca dziecka - dziennikarza i pisarza Maxima Kotina. Mieszka w Stanach Zjednoczonych i nie wyraził chęci zabrania chłopca do siebie. Według wielu, mężczyzna wątpi w ojcostwo, a dziewczyny Stelli chciały nawet wykonać test DNA, aby udowodnić człowiekowi, że Danya jest jego synem. Jednak Gordon i Baranowskaja nie mieli czasu na złożenie pozwu w celu ustalenia ojcostwa.

Maxim Kotin jest autorem bestsellerów biznesowych „Chichvarkin E. Genius” i „Obaj botanicy robią interesy”, założyciel „Maxim Kotin History Workshop”. Podczas życia Stelli nie wspierał byłej ukochanej. Przyjaciele Baranowskiej są zasmuceni faktem, że nawet ostatnie dni życia ich dziewczyny zostały przyćmione przez negatywne wypowiedzi na jej temat, w tym od bliskich osób.

Katya Gordon:

- Pięknym ludziom trudno jest być nieszczęśliwym - komu będzie ich żal? Ta sama wina, oczywiście. Również pluj w plecy.

Czy znasz prawdziwe przypadki, gdy rak był przenoszony przez dziedziczność? Obawiam się, że moja babcia zmarła na raka

  • Dzięki 1

nie jest przekazywane - jest po prostu dziedziczność i musimy być z tym bardzo ostrożni. jeśli w rodzinie są ludzie, którzy cierpieli na tę chorobę, to odsetek chorych jest wyższy niż u innych, w mojej rodzinie zarówno moja babcia, jak i dziadek zmarli na raka z różnych stron. A co się ze mną stanie, życie pokaże)))

Napisałem jest przekazywany w poczuciu dziedziczności.

91-letnia babcia zmarła, która odmówiła leczenia raka i wybrała podróż

91-letnia Amerykanka Norma Jean Bauerschmidt jest przykładem tego, że czasami podróżowanie jest najlepszym lekarstwem nie tylko na nudę, ale także na wszystkie choroby. W lipcu 2015 r., Zaledwie kilka dni po śmierci męża Normy, zdiagnozowano u niej ostatni etap raka. Lekarze zasugerowali chemioterapię, chirurgię i hospicjum.

Jednak dzielna kobieta wybrała inny sposób - pojechać samochodem, aby podróżować po kraju z synem i żoną. I stało się przygodą na drodze i wielką podróżą jej życia. Niestety ostatnia podróż śmiałej i wesołej Normy Bauerschmidt - zmarła 30 września.

W sierpniu 2015 r. Trio wyruszyło w podróż na wschód kraju, opuszczając dom, w którym Norma mieszkała ze swoim mężem przez 67 lat.

W ciągu roku rodzina, zabierając psa o imieniu Ringo (Ringo), podróżowała prawie 13 000 mil (około 21 000 km) i spała w 75 różnych miejscach w 32 stanach, a ponad 450 000 ludzi śledziło ich przygody.

Remy powiedział również, że matka jej męża miała o wiele więcej „pierwszych czasów”, niż można było sobie wyobrazić - nie tylko po raz pierwszy jeździła balonem lub koniem, ale także wykonała pierwszy pedicure w swoim życiu, spróbowała swojego pierwszego tortu limonki, ostryg i smażone zielone pomidory.

Norma zrobiła włosy dziesięć razy u różnych stylistów i 9 razy przekroczyła granice stref czasowych. „W ciągu 12 miesięcy wszyscy nauczyliśmy się wiele o życiu, trosce, miłości i akceptacji świata takim, jaki jest” - kontynuował Remi. „Nieważne, gdzie mieszkaliśmy, jeśli zapytalibyśmy Normę, w którym miejscu najbardziej jej się podobało, zawsze odpowiadała - tak właśnie było”.

Odwiedzili ponad 20 parków narodowych, zabytków i terenów rekreacyjnych.

I za każdym razem, gdy coś stało się Normowi po raz pierwszy, niezmiennie powodowało, że 91-letnia kobieta miała szczery uśmiech.

Norma Jean Bauershmidt zmarła 30 września w swoim łóżku w mobilnym domu, w którym ona i jej rodzina podróżowali przez ostatni rok.

Zgodnie z wolą jej ciało zostaje skremowane i pochowane obok męża. Ale jej odwaga i miłość do przygód zawsze będą żyły dzięki dobrym wspomnieniom i zdjęciom, które pozostały po niej.

Ostatnim punktem jej podróży był archipelag San Juan (Waszyngton). 1 października oświadczenie perskiego poety Jalaladdina Rumiego pojawiło się na stronie na Facebooku: „Życie to równowaga między utrzymywaniem a puszczaniem”. Pod nim był postscriptum: „Dzisiaj puścimy”.

dziedziczny rak

Życie w ogóle jest okropne, jeśli się boisz i widzisz wszystko negatywne.

Mam przyjaciela - jest dziedziczny problem ginekologiczny. Przynosi niedogodności i cierpienie. Lekarze powiedzieli, że lepiej urodzić chłopca, ponieważ dziewczyna też będzie cierpieć. Ale biorąc pod uwagę sytuację, generalnie poród jest problematyczny. A co jest gorsze? przejść ból lub pozostać bezdzietny?

To ty przepraszam, pisz śmieci.
Nowotwory często umierają szybko i bez bólu. Wszystko zależy od rodzaju raka.
Nie tak dawno zmarł mój przyjaciel. Nie było chore, kwitło, wyglądało bardzo młodo. Nagle stało się złe. Poszedłem do lekarza - rak. Dwa tygodnie później zostali pochowani.

Na świecie jest wiele chorób, kot nawet nie może go leczyć, ale przynoszą mąkę i żyją z nimi przez długi czas. bardzo długo.

Śmierć z powodu raka bez cierpienia jest prawie wyjątkiem. Jaki był jego rak?

Moje doświadczenie rodzinne mówi o czymś innym, doświadczenie moich przyjaciół mówi o czymś innym. Przed moimi oczami ludzie rozkładali się żywcem, to jest bardzo przerażające i bolesne. Aby ulżyć tym cierpieniom, nasz lek nie był w stanie.

Moja matka i bauska zmarły na raka jelita grubego. Oczywiście martwię się, regularnie sprawdzam.

Ale poprosiłem również o skierowanie do specjalisty - genetyka. Długo rozmawiałem z tą damą, podała mi szczegóły chorób wszystkich krewnych ze wszystkich stron - krewnych, kuzynów, wszystkich, żyjących i martwych

Potem umieściła wszystkie informacje w niektórych tabelach, spojrzała, policzyła. Ale ja także nie znałem wszystkich diagnoz Sióstr i braci Baushkin i dziadków. Niezbyt zainteresowany diagnozami wojennymi.

W rezultacie powiedziała, że ​​nie mam bezpośredniego zagrożenia, ale dla męskiej części krewnych prawdopodobieństwo raka prostaty jest wysokie. Wcale nie jestem pewien, czy mogę w to wierzyć, ale trochę się uspokoiłem, cały czas o tym nie myślę.
Ale regularnie wykonuję kolonoskopię. Przy okazji, za każdym razem, gdy rosną tam nowe małe polipy, są usuwane i wysyłane do biopsji.

Zacząłem sprawdzać w wieku 50 lat, kiedy zbliżyłem się do tego bardzo krytycznego wieku dla mojej rodziny. Właśnie powiedziałem mojemu lekarzowi o moich obawach, a on poradził mi zrobić kolonoskopię i zrobić to od czasu do czasu. Najpierw, raz na kilka lat, i po znalezieniu polipów, zaczęli nalegać na coroczną kontrolę.

I każdego roku nowe polipy, czasem pojedyncze, czasami kilka na raz, więc nie opieram się, raz w roku zdaję ten test,

Jest wiele opinii. Znam opinię bardzo dużego lekarza w tej dziedzinie, który uważa, że ​​wszystkie te gryzaki nie żują, dieta - nie dieta należy do żołądka, a dla jelita dolnego nie jest to tak spragnione. Ilu lekarzy - tyle opinii. Nadal mam więcej teorii dziedzicznych.
Nowotwory jelitowe w początkowych stadiach są dziś bardzo skutecznie stosowane. Najważniejsze to nie przegapić chwili. A ponieważ ta infekcja nie daje żadnych objawów i bólów prawie do ostatniego etapu, należy ją sprawdzić.

W moim wewnętrznym kręgu są dwie kobiety, które znalazły je niemal przez przypadek, na pierwszym badaniu, na samym początku. Jeden z nich, nawet po znalezieniu małego polipa, powiedział, że 99% to nie rak. Boipsia pokazała komórki nowotworowe. Usunięto tylko kilka cm jelita (jest to bardzo małe). Od wielu lat ma wszystko w porządku, oczywiście jest sprawdzana co roku. Ale bez konsekwencji.

Generalnie nikt nie zna przyczyny jego wystąpienia. Gdyby wiedzieli, zaczęliby jeść powoli, a problem zostałby rozwiązany w skali globalnej. Niestety tak nie jest.

Jeśli babcia i matka umarły na raka piersi, to także córka i wnuczka?

Córka i wnuczka też czeka na taki los?

Daleko od faktu, że dziewczęta z kolejnych pokoleń stoją w obliczu tego samego losu. komórki nowotworowe, czyli wszyscy. ale w guzie zaczynają się rozwijać dopiero po pewnym zdarzeniu. jak wspomniano powyżej, może to być uraz lub choroba. ale częściej raka można przypisać przyczynom psychologicznym. Onkologia występuje u ludzi, którzy polegają na swoim bliskim otoczeniu, którzy nie wyobrażają sobie życia bez bliskich. ci, którzy są przyzwyczajeni do przepływu życia, są zadowoleni ze wszystkiego i nie chcą niczego zmieniać. nie tylko nie chce, ale nawet ta myśl nie pochodzi od niego. a kiedy zachodzi zmiana w życiu, osoba jest pod silnym stresem iw ten sposób sam uruchamia program, aby zniszczyć swoje ciało, tj. rozwijający się nowotwór. ogólnie psychologowie twierdzą, że egoiści nie umierają z powodu onkologii.

Jeśli babcia zmarła na raka, czy ryzyko pogorszenia jej stanu jest jeszcze większe?

Cześć Moja babcia miała raka piersi, zmarła kilka lat później z powodu raka jajnika. Czy ryzyko raka jest dla mnie zwiększone, czy nie? Czy warto sprawdzić raka, jeśli nie ma żadnych objawów?

Odpowiedzi terapeuty Koneva Aleksandra

Cześć W historii rodziny ryzyko jest niestety wyższe. W odniesieniu do kontroli WHO zaleca, aby wszystkie kobiety powyżej 20 roku życia przeprowadzały niezależne badanie piersi i 1 raz w roku - USG gruczołów mlecznych. Ten artykuł na naszej stronie internetowej jest przydatny: http://okeydoc.ru/obsledovanie-molochnyx-zhelez/

Pytania na ten temat:

OkayDoc © 2019
Informacje są podawane wyłącznie w celach informacyjnych. Nie należy samoleczyć. Przy pierwszych objawach choroby skonsultuj się z lekarzem. Istnieją przeciwwskazania, konieczna jest konsultacja z lekarzem. Strona może zawierać treści zabronione dla osób poniżej 18 roku życia.

Nieautoryzowane użycie materiałów zamieszczonych na tej stronie jest zabronione przez prawo autorskie. W przypadku korzystania z materiałów wymagane jest odniesienie do witryny.
Polityka dotycząca plików cookie
Zasady przetwarzania danych osobowych

XTa strona wykorzystuje pliki cookie i podobne technologie w celu poprawy wydajności. Aby dowiedzieć się więcej na temat korzystania z plików cookie na tej stronie, przeczytaj Politykę dotyczącą używania plików cookie i podobnych technologii. Korzystając z tej strony, zgadzasz się, że przechowujemy i używamy plików cookie na Twoim urządzeniu i wykorzystujemy podobne technologie.

RAK ŻOŁĄDKA. POMÓŻ RADY

jej teść, 56 lat, został zabrany dzień wcześniej w karetce z ostrymi bólami w żołądku i jelitach, wymiotowała przez cały dzień.

W szpitalu po raz pierwszy znaleźli wrzód żołądka o średnicy 3,5 cm, a dziś porzucili onkologię, potwierdzono raka.

Nie wiem jeszcze, w jakim stopniu, jutro będzie więcej testów, jeżdżąc po Saratowie
podpisał już dokument, który wyraża zgodę na operację

piszą w internecie, że w wątrobie mogą nadal istnieć przerzuty, a to już koniec, ale dzięki Bogu jest w porządku z jego wątrobą.

może masz znajomych, którzy mieli raka żołądka, jak to było, ile pieniędzy wydano na leczenie, twoja matka też bardzo się martwi, jej opinia jest również ważna dla niej

Śmiertelna choroba.

Na początku tego roku, w marcu, moja matka zmarła. Miała 53 lata i zmarła na raka płuc. Nigdy nie paliła, poszła na basen i była osobą sportową. Dla całej rodziny jej choroba była czymś niesamowitym. W naszej rodzinie nigdy nie było nic gorszego niż żylaki. Rak - był czymś mitycznym. Poważnie.
Na samym początku choroby byliśmy absolutnie pewni, że wyzdrowieje. To prawda. Były testy, leczenie, chemioterapia (i wszystko z tym związane). Wydaje się, że nastąpiły ulepszenia. Ale jak się okazało, rak płuc nie trwa długo. Mama miała z nią tylko rok. Wciąż dręczą nas wyrzuty sumienia, że ​​niewiele zrobiliśmy, że możemy jej pomóc w czymś innym.

Powiedz mi, że w naszym kraju choroba ta jest na ogół leczona lub tylko w filmach i programach telewizyjnych? Czy nie da się z nią zrobić? Czy któryś z twoich bliskich był chory i wyleczony? Czy jakieś inne straszne choroby?

Pomyślałem nawet, że gdybym miał coś takiego, nie kopnąłbym. Nie powiem moim krewnym i nie wydam ani grosza. Po prostu spokojnie odejdź. Jestem taki słaby)))

„Teść umiera na raka. Martwię się bardziej niż o moich krewnych ”

Ojciec jej męża umiera na raka. Przestałem spać w nocy, ciągle płacząc. Teść jest osobą trudną, on i jego syn (mój mąż) zawsze mieli niespokojne relacje i konflikty. Kiedy urodziło się nasze dziecko, był zachwycony, ale pozostał przywiązany.

Ostatnio nasz syn nagle poprosił o wizytę u dziadka (mieszka obok) i tak bardzo mu się podobało, że on i jej mąż zaczęli go odwiedzać każdego dnia. Zdemontuj śmigło, latarkę, coś innego. Małżonek mówi, że nigdy nie miał takiego kontaktu. A teraz związek się poprawił, gdy teść umarł na naszych oczach. Żal mi męża, przepraszam za syna. Najpierw miałem abstrakcyjny stosunek do sytuacji. Cóż, rak, cóż, złe prognozy. Babcia zmarła na raka, kiedy poszedłem na uniwersytet. Pamiętam, że nic nie czułem. W dniu ukończenia studiów zmarł mój ojciec. To był najgłębszy szok emocjonalny. Zacząłem mieć fobie. Ale czterdziestego dnia poleciałem za granicę i wróciłem po 2 tygodniach powrotu do zdrowia. Dlaczego teraz tak bardzo reaguję na sytuację? Cały czas trupy śnią, najwyraźniej przestarzałe stare wierzenia.

Myślę, że dzisiejsza sytuacja przenosi cię z powrotem do tego okresu życia, kiedy nie miałeś siły lub wystarczającej dojrzałości emocjonalnej, by żyć głęboko. Teraz możesz zrobić coś dla osoby, która zanika na twoich oczach, aby ułatwić jej odejście, oddzielenie od życia. Kiedy twój ojciec umarł, zostałeś pozbawiony możliwości pożegnania się z nim, teraz możesz być blisko, możesz czuć i być świadomym tego, co dzieje się na twoich oczach. To trudne, ale konieczne.

Zgadzam się z twoją wersją interpretacji snów, zwłok - jest to często symbol czegoś przestarzałego, czegoś, co powinno umrzeć w psychice śniącego, niektórych instalacji, które przestały być istotne.

Nie zapominaj, że będziesz miłosierny dla teścia, jak każda inna osoba w tak strasznej sytuacji. Nie jest konieczne rozważanie wszystkiego z punktu widzenia projekcji. To jest sytuacja egzystencjalna, doświadczasz odpowiednich uczuć. Pozwól sobie na przeżycie tego bólu.

Jak powiedzieć dziecku o śmierci bliskiej osoby?

Jest to jeden z najtrudniejszych tematów, z którymi rodzice będą rozmawiać z dzieckiem. Co zrobić, gdy zmarł członek rodziny? Kto i jak najlepiej poinformować dziecko o tym?

5 znaków, że człowiek spokojnie cię kontroluje

Kiedyś myśleliśmy o człowieku jako o obrońcy, nawet jeśli możemy się bronić. Ale gdzie jest granica między opieką a próbą kontrolowania każdego kroku?

Babcia zmarła na raka

to straszne: (więc moja babcia umarła. Miała tylko trochę więcej lat: (płonęła tak szybko: (Wszyscy wiedzieliśmy i widzieliśmy i nie mogliśmy nic poradzić: (

Zrób to tak, aby w ten sposób łatwiej było jej przejść. Cała rodzina.

Naprawdę rozumiem. :(
Moja babcia miała raka jelita. Nigdy jej o tym nie mówiliśmy. Bardzo się bali, że się podda.
Ale wszystko się wydarzyło, ponieważ pewnego dnia nasz wspaniały stan zdecydował, że otrzymuje zbyt wiele emerytur.

To trudne, wiem, że to trudne, ale teraz łzy nie są konieczne. Wręcz przeciwnie, musisz być silny!

Miałem 16 lat, kiedy moja babcia została przyjęta do szpitala, lekarz powiedział mi, że moja babcia nie będzie miała raka i operacja, jej serce nie wytrzyma. Powiedział, żeby zabrać do domu, umrzeć.
Moja babcia nic nie mówiła, z każdym dniem czuła się coraz gorzej, ale próbowała chodzić, robiła coś w domu, mając nadzieję, że wyzdrowieje. Bardzo bała się raka.
Czasem się poprawiała, ale jakoś przyszła pielęgniarka i zapytała: kogo napisałeś dla tej medycyny, onkologa? Cisza Babcia wszystko rozumie. Tydzień później odeszła. Po tym jak się dowiedziała, przestała walczyć, zeszła na dół, złościła się na wszystkich.
Najtrudniejsze jest to, że nie mogliśmy jej pomóc. Kiedy babcia umarła, zacząłem się jej bać. To była pierwsza śmierć w moim życiu.. Gdzieś w 40. dniu śniłem o mojej drogiej babci, w jej domu, w którym spędziłem szczęśliwe dzieciństwo. Piliśmy z nią herbatę, ona mnie przytuliła i powiedziała, cóż, dlaczego się mnie boisz, cóż, teraz się boisz? Po tym wszystkie lęki zniknęły, jest jasny smutek. Od 13 lat nie ma babci, a ona zawsze marzy, że jest chora i wiem, że wkrótce umrze.
Ostatni raz miałem sen, nie ona, ale jej głos, zapytałem ją, a jeśli Bóg, na co ona odpowiedziała, że ​​tam, gdzie jest teraz, nie ma piekła ani raju, a tam nie lubią być powiedzeni żywcem po śmierci

Dlaczego powiedziałem wszystko, chociaż wiedzieliśmy, że babcie nie będą wkrótce, ale nie byliśmy gotowi na śmierć.

Co ty doradzasz, nie wiem. Staraj się spędzać więcej czasu ze swoją babcią, otaczaj ją opieką i miłością.

. Od 13 lat nie ma babci, a ona zawsze marzy, że jest chora i wiem, że wkrótce umrze.

mój dziadek powoli umierał - 2 lata. Zawał serca po zawale serca. Lekarze stwierdzili, że ma pecha - bardzo silne ciało. Długo śniłem, że jest chory i umiera w moich ramionach - i nigdy nie umarł. Bardzo bolesne jest budzenie się z takich snów.
Jeszcze bardziej bolesne było wiedzieć, że znika. Po pierwszym ataku nie mogłem myśleć o niczym - wydawało mi się, że oddychanie boli. Przyszedłem z instytutu i natychmiast zapytałem „jak dziadek”. Nie było wtedy telefonów komórkowych. Nie mogłem też nic zrobić, by pomóc. Nie miałem tych cholernych pieniędzy na normalne jedzenie, witaminy, narkotyki. Teraz już nie ma. Potem mogłem tylko przyjść do szpitala i powiedzieć, że go kocham.
Autorowi: wiesz, kiedy dana osoba jest bardzo chora, a jego choroba jest ograniczona przez osobę, która zaczyna zadawać sobie pytanie, dlaczego powinien żyć i cierpieć. I może przestać walczyć. Mój dziadek zapytał mnie „dlaczego”, a potem odpowiedziałem „bo cię kocham”. Chwilę dało siłę. Możesz tylko kochać i wspierać. A jednak: osoba jest gotowa opuścić ten świat znacznie lepiej niż jego krewni..
Trzymaj się

Postanowiłem nic nie mówić jej ani jej dziadkowi. Że rzekomo wszystko jest w porządku. Babcia ma straszne bóle. Oto takie krótkie życie. (Strasznie trudno jest sobie uświadomić, że nie będzie to wkrótce.

Nie musisz grzebać nikogo wcześniej. Kiedy człowiek żyje, żyje. Wszystko może być złe i dobre. Musimy walczyć i mieć nadzieję, że babcia wyzdrowieje. Może przeżyje kolejny rok, może dwa, może dziesięć lat. Wszystko zależy od osoby, a nie od lekarza.

Miałem znajomego starszego mężczyznę, któremu postawiono taką diagnozę i takie warunki. Jego syn przygotował już miejsce na znak. Ale żył jeszcze dwa lata. I zdarza się, że ludzie żyją po bardzo długim czasie.

Wszystko, co możesz zrobić, to dać Miłość i Nadzieję.

Dziadek, powiedziałbym. On jest jej najbliższą osobą, nie można ukryć przed nim prawdy. Może później ci tego nie wybaczy lub nie wybaczy sobie tego.

I więcej. Wszystko dzieje się w tym życiu. Ktoś odjeżdża wcześniej, ale może wszystko tam się nie kończy. W tym roku mama mnie opuściła. I było w tym wiele rzeczy, których nie potrafiłem wyjaśnić. To na poziomie uczuć.

Miałem przeczucie, że jeśli wydarzy się „pewne wydarzenie”, mama odejdzie. Wyszła w ciągu pół godziny po tym „wydarzeniu”. Godzinę wcześniej byłem obok niej, a jej ojciec „przyszedł do niej”. I więcej. pewnego dnia było mi ciężko, dokładnie 24 godziny później poczułem coś bardzo jasnego i dobrego. I wszystko ciężkie zniknęło. A teraz czuję się smutny tylko dlatego, że za nią tęsknię, ale nie tak ciężko, zupełnie inaczej niż wtedy, gdy mój dziadek i babcia odeszli. A mama była dla mnie najbliższą osobą.

Może ktoś pomyśli, że jestem szalony, niech tak będzie. Może ktoś mnie zrozumie. Nie da się wyjaśnić racjonalnie, każda próba zrozumienia, wszystko się psuje. Ale na poziomie uczuć czuję. Nie potrafię wyjaśnić co, próbując coś napisać, nic się nie stało.